buziak, coś trzeba w życiu robić:) Może akurat pójdę na jakieś studia i mi się spodobają? I będę lubiła to, co będę robić? Nigdy nic nie wiadomo:)
to takie prawdopodobienstwo jak strzelic w ttka prawie ze :):)
ja ogolnie nie rozumiem chodzenia na studia dla papierka- dla mnie w takim wypadku to strata czasu z kilku powod
przez te lata nauki mozna juz pracowac i zarabiac (czyt czegos sie dorobic)
zazwyczaj ci ktorzy ida na przypadkowe studia konca na jakis kiepskich stanowiskach- bo jak wiemy konkurencja jest duza i trzeba miec nie tylko doswiadczenie ale duza wiedze:):)
dlatego znam kilka osob niby po studiach ale pracuja na tasmie z tymi po zawodowce:):)
buziak, mam jeszcze czas. Zastanowię się, gdzie chcę iść na studia, zobaczymy:) Może akurat ja nie będę musiała pracować na taśmie z tymi po zawodówce.
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
Najważniejsze to robić w życiu to co nam sprawia przyjemność...samo studiowanie to nawet czegoś nudnego i trudnego da sie przeżyć..jeśli wiesz że po nich będziesz robić to co na prawdę da Ci satysfakcje. Nie wyobrażam sobie studiowania czegoś nawet przyjemnego ale tylko po to żeby później zarabiać kupę kasy ale nienawidzić swojej pracy...w końcu ze 30 lat będzie trzeba to robić.
Ja najchętniej skończyłabym studia związane z pedagogiką (resocjalizacja, psychologia, nauczanie początkowe), bo wiem że to dało by mi jakaś satysfakcję.
Strasznie trudno wybrać coś na cale życie.
śli wiesz że po nich będziesz robić to co na prawdę da Ci satysfakcje. Nie wyobrażam sobie studiowania czegoś nawet przyjemnego ale tylko po to żeby później zarabiać kupę kasy ale nienawidzić swojej pracy.
wydaje mi sie ze tacy ludzie koncza poprostu na nizszych stanowiskach;)
dlaczego?
bo aby byc dobrym fachowcem trzeba sie uczyc caly czas oraz trzeba ciagle sie poswiecac doszkalaniu a to idzie za tym ze trzeba to lubiec;)
bo gdy robimy cos z pasji robimy to dokladniej i wkladamy w to serce;)
z przymysu- nie do konca tak jest;)
Zawsze jest tak, że jak coś Ci się podoba, to robisz to chętniej;) Albo, jak Ci to wychodzi:)
Ja nie jestem taką pesymistką;) Mogę robić cokolwiek i narzekać nie będę:)
Coś się wybierze, na razie o tym nie myślałam, dlatego jeszcze nic nie wybrałam:)
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
Będę studiować na UJ w Krakowie. Jeżeli oczywiście będzie mi się chciało uczyć przez te 3 lata w LO i jako tako zdam maturę. Zastanawiałam się pomiędzy medycyną, stomatologią, farmacją, biotechnologią... Duże tego, ale mam jeszcze czas do namysłu ;]
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Kiedys marzyło mi się prawo, ale jednak to nie dla mnie.
Teraz poważniej myślę o psychologii i pedagogice specjalnej, bądź też normalnej. Jeśli będę miała na tyle czasu, siły i chęci to po roku studiowania np. pedagogiki pójdę też na psychologię i będę jechała dwa naraz. Ale to by było ciężkie. Ewentualnie mogłaby być ekonomia:)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Ja kiedyś chciałam studiować psychologię, pedagogikę. Nawet chciałam iść do liceum o tym właśnie profilu. Niestety szkoła była troszeczkę za daleko i trudności z dojazdem by były. Więc wybrałam ekonomię. I zamierzam, jak na razie, edukować się dalej w tym kierunku. Czyli studia z pewnością też będą ekonomiczne. Ale co jeszcze, to nie wiem... może administracja lub coś innego :) za bardzo jeszcze się tym nie interesuje, więc nie wiem jakie tam są dokładne kierunki :)
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
A ja robię dokładnie to, co chcę robić, co mnie fascynuje i pasjonuje. Od dzieciństwa chciałam być naukowcem i jak na razie jestem na najlepszej drodze w tym kierunku.
Studiuję biologię uniwersytecką ze specjalizację z genetyki -- bardzo mi tu dobrze. Za rok planuję zacząć jeszcze drugi kierunek, taki poboczny i bardziej ścisły -- bo przyda mi się tytuł inżyniera -- ale to pewnie tylko na trzy lata, ewentualnie zrobię uzupełniające jak już znajdę bardziej poważną pracę.
Mam takie jeszcze pytanie dodatkowe -- wybierając kierunek myślicie o tym, czy później znajdziecie jakąś pracę w zawodzie, czy po prostu wybieracie coś, co się Wam bardzo podoba? Bo np. wszyscy wiedzą, że humanistów jest o wiele za dużo, a jednak ludzie wybierają te wszystkie psychologie, socjologie itp. a później wyjeżdżają na zmywak do Anglii, bo pracy nijak nie znajdują -- dziwi mnie to trochę i zastanawiam się, czy w zasadzie warto... Więc -- myślicie przyszłościowo?
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Wiem doskonale i wiele osób po profilu humanistycznym mówiło że cięzko jest ze znalezieniem pracy po studiach. I jestem świadoma tego że może być ciężko i może nie uda mi się robić tego co chcę.
Ale myślę że uda mi się coś zanleźć dpobrego po takich studiach. Ewentualnie ekonomia tak jak już wcześniej pisałam, a potem do banku. Ale będę prubować w stronę pedagogiki i psychologi. Może nie będzie tak ciężko, bo chciałabym kiedyś tam pracować z osobami chorymi w hospicjach, albo w jakimś domu dziecka. A na takie zawody raczej parcia nie ma, bo trzeb mieć cierpliwość i wytrzymałą psychikę, a poza tym nie zarabia się dużo. Ewentualnie gdy będę miała doświadczenie i pieniążki założę własny żłobek czy coś w tym stylu, bo w niektórych miejscach jest to potrzebne i opłacalne:)
A jak się nie uda, to się nie uda.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum