Gdy jesteście w kościele i przychodzi czas na ofiarę, to czy wrzucacie coś na tacę?
Dajecie ze szczerej chęci pomocy, czy może przy ten czynności mówicie sobie: `Co ja najlepszego robię, dzięki mnie księża mają lepsze samochody ode mnie`?
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Ano rzucam. Ograniczam się do złotówki którą co niedziele od najmłodszych lat na te zbożne cele daje mi mama:) Zazwyczaj taka taca idzie na różne stypendia/seminaria itrp itd. Nigdy dla księdza do kieszeni. Więc wyżutów sumienia nie mam:) nie jest to tak jakkiedyś moja koleżanka w kręgielni zrobiła, stanęła za takim czymś uniosła ręcę do góry i śpiewnym głosem powidziała "dajcie mi na tacę bo chcę sobie kupić nowy samochód":) (chodzimy do szkoły katolickiej-ciekawostka taka..)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
nie, szczerze mówiąc mama zawsze tam rzuci złotówkę, chyba wolę pomagać ludziom w inny sposób. na stypendia dla księży nie chcę dawać, bo księży jest moim zdaniem za dużo i to niestety tylko z 10% jest z powołania.
W kościele jestem rzadko. Ale gdy już tam bywam, to wrzucam złotówkę od mamy.
Miu napisał/a:
na stypendia dla księży nie chcę dawać, bo księży jest moim zdaniem za dużo
Na ostatniej Mszy, na której byłam byli klerycy i zbierali właśnie na seminarium. Mówili tez, ze teraz coraz mniej ludzi decyduje się na bycie księdzem. Np w Krakowie, skąd pochodzą jest ich tylko 40 w sumie.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Przyznam się, ale ja też rzadko bywam w Kościele. Jak już jestem to wrzucam pieniążka na tace. Kasa idzie też na sprawy dotyczące zycia Kościoła, budowanie czy odbudowanie miejsc bądź na okres zimowy na ogrzewanie.
Zaczynając od tego, że teraz już prawie nie bywam w kościele, więc nie mam okazaji wrzucać na tacę. A jeśli już jestem, to wrzucam tylko wtedy gdy są to chrzciny/ślub. Daję, bo wszyscy dają.
Pamiętam, że kiedyś mama mi dawała, by wrzucić kasę. Ja jednak zawsze zostawiałam to dla siebie, nie widziałam sensu w tym, by tam wrzucić.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Z tego co wiem, to pieniądze z tacy idą na takie różne drobne sprawy jak zapłacenie ogrzewania, opłacenie organisty itp. a księża mają kasę dla siebie z intencji. Jakbym chodziła do kościoła, to myślę, że bym dawała pieniądze, to dość zrozumiałe, wszak jak idę do teatru, to też płacę za bilet, a ksiądz jednak poświęca trochę swojego czasu, przygotowuje sobie jakieś kazanie itp, poza tym, jakby nagle przestali ogrzewać, albo sprzątać, to raczej wierni by byli bardzo oburzeni (:
więc cóż.
btw. wiem, że nie na temat, ale w krakowie jest ponad 120 kościołów : P oczywiście samych rzymsko-katolickich (bo przecież są jeszcze synagogi itp.).
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Nie pytała, chyba.
A jeśli pytała, to pewnie pokiwałam grzecznie głową ;)
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
tak szczerze to jak byłam mała to zdarzyło mi się dwa razy że jak koleś zbierał na tacę to ja udawałam że wrzucam pieniążka, a zostawiałam go w ręce hehe
tylko że kiedyś tatko mnie przyłapał, no i miałam dłuugą rozmowę że tak nie ładnie:) Ale za te pieniążki [czyt.2 zł] kupiłam sobie czekoladę i zero wyrzutów sumienia. Zresztą mała byłam i głupia:)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Duchowni pieniądze na życie i jak ktoś napisał "na samochody" mają z pogrzebów, ślubów i innych sakramentów oraz zazwyczaj większość duchownych prowadzi jeszcze odpłatną katechezę w szkołach tak też tam dostają odpowiednie wynagrodzenie:)
A z tacy idzie na utrzymanie kościoła czasami na caritas jak i na różne seminaria i inne takie cele;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum