dyskusji. troszkę dystansu do rozmowy, po raz drugi przypominam --
nie muszę nic argumentować, tak samo jak ty masz prawo wyrazić własną opinię tak samo ja mogę jej nie podzielać
lisette napisał/a:
bez obrazy, ale tak rozmawiają dzieci w przedszkolu ("a moja mama to", "a mój tata tamto" "a u mnie to", "a może u ciebie, ale u mnie nie")
ty naprawdę nic nie rozumiesz czy tylko udajesz? to co, nie mogę już tak nawet pisać, bo ci się to nie podoba? tamto zdanie które napisałam nie jest porównywalne do przedszkola, za dużo mądrych słów użyłam i rozumiem że pisząc to próbujesz się bronić
lisette napisał/a:
jeżeli masz odpowiedzieć na takim poziomie, jak przed chwilą, to doprawdy, daruj sobie :P
coś nie tak z moim poziomem?
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
nie muszę nic argumentować, tak samo jak ty masz prawo wyrazić własną opinię tak samo ja mogę jej nie podzielać
buka, ale co to za dyskusja bez argumentów? jasne, możesz powiedzieć: "bo tak", ja odpowiem "nie bo nie" i będzie wesoło, no ale jaki to ma cel? zakładam, że próbujemy dojść do jakiegoś kompromisu.
Buka napisał/a:
ty naprawdę nic nie rozumiesz czy tylko udajesz? to co, nie mogę już tak nawet pisać, bo ci się to nie podoba? tamto zdanie które napisałam nie jest porównywalne do przedszkola, za dużo mądrych słów użyłam i rozumiem że pisząc to próbujesz się bronić
i znowu jesteś agresywna (: poczytaj o kulturze wypowiedzi na wikipedii, na przykład, ładnie to zostało tam ujęte. poza tym mam wrażenie, że za bardzo nie rozumiesz, co do Ciebie mówię (mogę się mylić)
Buka napisał/a:
coś nie tak z moim poziomem?
tylko tyle, że jest na oko wczesno-gimnazjalny
pozostałe dziewczyny -- myślę, że najwyższy czas skończyć tę dyskusję, zwłaszcza, że odbiega dosyć znacząco od tematu "ulubione sklepy" (teraz jest bardziej jak "bazary kontra reszta sklepów"). poza tym porozumienie chyba nie jest możliwe.
żeby było jasne -- nie oceniam nikogo po wyglądzie, ani po ciuchach. nie twierdzę, że nie można być wartościowym człowiekiem nosząc beznadziejną odzież. jednak nikt mnie nie zaciągnie na bazar w celu innym niż zakup warzyw na obiad (:
ale myślę, że w pewnym momencie ludzie życia ludzie jednak potrafią odróżnić klasę od tandety i dobre ciuchy od złych, bo trochę bardziej dbają o swój wygląd.
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Przepraszam, ostatnie zdanie, bo nie mogłam się powstrzymać
lisette napisał/a:
ale myślę, że w pewnym momencie ludzie życia ludzie jednak potrafią odróżnić klasę od tandety i dobre ciuchy od złych, bo trochę bardziej dbają o swój wygląd.
Czy Ty uważasz, że my nosimy tandety, bo jesteśmy młodsze i nie dbamy o swój wygląd? Że za kilka lat będziemy się ubiarać tylko w sklepach firmowych? Bo tak to odebrałam.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
i znowu jesteś agresywna (: poczytaj o kulturze wypowiedzi na wikipedii, na przykład, ładnie to zostało tam ujęte. poza tym mam wrażenie, że za bardzo nie rozumiesz, co do Ciebie mówię (mogę się mylić)
nie kieruję się w życiu definicjami a ty mi już drugi raz każesz czytać jakąś definicję. Ależ ja jestem kulturalna
lisette napisał/a:
tylko tyle, że jest na oko wczesno-gimnazjalny
takk oceniaj ludzi po wieku, może się czujesz tu za stara?
(i z wiekiem to nie trafiłaś)
(i nie sądzę aby trzeba było zakończyć tą rozmowę, jest ciekawie i tylko rozmawiamy, więc przynajmniej na razie: dyskutujmy )
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
po pierwsze niektóre pojęcia wypada w życiu przyswoić (: np. jak się poznaje nowy wyraz -- też warto znać jego znaczenie, zanim się zacznie go używać.
hehe, nie trafiałam w wiek, tylko oceniałam poziom wypowiedzi (: nawet trzydziestolatka może być umysłowo na poziomie przeciętnej gimnazjalistki. no ale jeżeli jesteś jeszcze w podstawówce, to możesz te słowa potraktować jako komplement.
edit:
do BlackSmile (bo przeoczyłam wypowiedź) -- ależ skąd. dużo dziewczyn już w wieku kilkunastu lat ma dobry gust i wyczucie smaku. niektóre muszą na to dłużej poczekać -- ale to zwykle przychodzi.
i tak, powtarzam się po raz setny, nie sądzę, żeby ubieranie się na bazarze miało z wyczuciem smaku cokolwiek wspólnego.
buziaku przepraszam nie mogę się opanować, ja tylko az coś odpiszę i więcej chyba nie będę
Cytat:
no ale jeżeli jesteś jeszcze w podstawówce, to możesz te słowa potraktować jako komplement.
tu też nie trafiłaś. Ja z przedszkola jestem
lisette napisał/a:
powtarzam się po raz setny, nie sądzę, żeby ubieranie się na bazarze miało z wyczuciem smaku cokolwiek wspólnego.
czy ty nie mylisz bazaru z lumpeksem jakimś?
widocznie wyczucie smaku ma się wtedy gdy ma się na sobie coś firmowego, tak? Bo to co piszesz na to wskazuje
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Kończcie to. Tak jak Buziak powiedział.
Teraz już nie mówicie o sklepach, a o poziomie kultury. A takie coś to może lepiej na PW załatwiać ; p
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
a ja się tylko tak po cichu dołożę jednym małym zdankiem [;P], że mamy chyba z lisette podobny gust, bo również bardzo lubię zarę i bershkę, poza tm bardzo lubię też new yorker'a, bo lubię odważne ciuchy, a tam takich jest pod dostatkiem. :)
_________________ '..to nie pinda na obcasach, z krwi i kości dziewczyna..'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum