Święta nie są obchodzone bez powodu. Każde święto jest obchodzone na pamiątkę jakiegos wydarzenia. Dla mnie ważne są polskie święta narodowe i katolickie (czegoś takiego jak halloween czy andrzejki nie uznaję).
Podczas świąt związanych z religią pamiętam o modlitwie, pójściu na mszę, a podczas świąt narodowych pamiętam o polskich symbolach narodowych, zawieszeniu flagi.
A na pytanie, które święto jest moim ulubionym, nie umiem odpowiedzieć. Tak się już przyjęło, że 'największymi' świętami jest Boże Narodzenie i Wielkanoc. Jak byłam mała to uwielbiałam te święta - miła atmosfera, choinka, prezenty... Dla małego dziecka było to czyms miłym, powodowało radość. Ale teraz? W sumie sama nie wiem. Boże Narodzenie przez katolików (nie ateistów, bo ich to akurat tutaj rozumiem) jest kojarzone bardziej z choinką, kolacją i prezentami, niż z Bogiem. Dzieci więcej się uczą o Mikołaju niż o Bogu.
Teraz lubię te święto, ale czy jest czymś szczególnym? Raczej nie.
_________________ "Najbardziej straconym dla człowieka jest dzień, w którym się nie śmiał."
Już nie mogę się doczekać. Bardzo lubię te święta! No i te potrawy wszystkie ze stołu wigilijnego (o prezentach nie wspominając...), hehehe.
W tym roku szukam różnych drobiazgów w internecie. Dzisiaj znalazłam super prezent dla mamy. Kupię jej pudełko z próbkami perfum i bonem na wymianę na zapach, który jej się najbardziej spodoba z tych próbek, można to sobie obczaić na vivabox.pl. Widzieliście to?
Przemek
Wiek: 18 Posty: 269 Wysłał 1 piw(a) Skąd: Luboń
9.19 Punktów
Wysłany: 2008-12-29, 20:45
Ja lubię święta Wielkanocne. Nie tylko z tego powodu, że mam wolne od szkoły i uroczyste śniadania, ale też z tego powodu, że świętujemy zmartwychwstanie naszego Pana. (nie śmiejcie się na prawdę o to proszę, ja po prostu jestem gorliwy, to wszystko )
Teraz mogę z czystym sumieniem przyznać że ja chyba już żadnych świąt nie lubię. Kiedyś zawsze się cieszyłam, teraz na odwrót. Do tej pory Boże Narodzenie było moim ulubionym. Teraz nawet to mnie nie cieszy. W tą Wigilię chciałam mieć już wszystko z głowy (czyt. dzielenie się opłatkiem i udawanie że jest zaje*iście). Przed kolacją mówiłam do mamy żeby w tym roku nie płakała, powiedziała że nie będzie. No ale ja się popłakałam :)
Już nic tak nie cieszy. Choinka, prezenty, nic. Po prostu chyba mam za dobrze:)
Ale tak sobie myślę że gdy już będę miała własną rodzinę, bachorki to wtedy znowu te święta będą fajne:)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Już nic tak nie cieszy. Choinka, prezenty, nic. Po prostu chyba mam za dobrze:)
Ale tak sobie myślę że gdy już będę miała własną rodzinę, bachorki to wtedy znowu te święta będą fajne:)
Z tymi słowami zgadzam się w 100%. Przepraszam, nic dodawać nie będę ;)
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum