byłam ze świetnym, o rok starszym facetem 1,5 m-ca. zerwał, ponieważ uświadomił sobie, że ''nic do mnie nie czuł.'' wiadomo, że miłość rozwija się stopniowo, nie przychodzi to nagle (wyłączam tu miłość 'od pierwszego wejrzenia'.) od rozstania mijają prawie 2 m-ce, ostatnio spotkaliśmy się na imprezie. pytał, czy chcę porozmawiać, patrzyliśmy sobie głęboko w oczy. non-stop pisze na gadu. rozmawiamy tak, jak dawniej, no tyle, że bez czułych słówek. spytałam czy przyjdzie na moją 18'stkę. zgodził się bez wahania. kiedy zaproponowałam mu pójście ze mną na studniówkę- także. bardzo się ucieszył, powiedział, że jest mile zaskoczony. jestem w lekkim szoku. w dodatku już pojutrze będzie mieszkał w moim mieście (studia.) w sumie , na dobrą sprawę nie wiem , co teraz właściwie myśleć... koleżanki mowią, że zrozumiał swój błąd (taa, jasne... :P) ile dałabym , żeby było tak jak kiedyś... patrząc na to obiektywnie... co sądzicie na ten temat ? ehh, dziwny ten chłopak, dziwny... :D
Hmmm... ja bym sprawdzila dokladnie to, czy napewno zalezy mu na Tobie jako na partnerce, czy jak na kolezance Staraj sie doprowadzic moze na swojej 18 czy tez na studniowce do sytuacji w ktorych moglby byc o Ciebie troszke zazdrosny. Nie mowie tutaj o przesadzaniu (bo jesli mu zalezy, to mogloby go to zrazic i zniechecic do dalszego dzialania) A gdybym ja byla na Twoim miejscu poprostu przeprowadzilabym z nim szczera rozmowe na ten temat Powodzenia :*
_________________ Spoko loko Buziak ^^ // Berecik90 Pewnie ze jestem zajebista ;PP
Napisałaś, że niedługo będzie mieszkał w Twoim mieście. To znaczy, że to była taka miłość na odległość? Może koleś tak nie chciał, a jak teraz się zdarzyła okazja, to warto spróbować jeszcze raz.
Ja bym Ci radziła z nim szczerze porozmawiać i wyjaśnić sobie kilka rzeczy, bo tu raczej nikt Ci nie powiem, czy on chce przyjaźni czy miłości.
A Ty co do niego czujesz?
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
mieszka 60 km od mojego miasta. w ciągu wakacji regularnie do mnie przyjeżdżał- do czasu. widać było, że mu zależy i , że się stara.
ajj, no ze mną jest dziwna sytuacja... spotykając się z nim, traktowałam jak dobrego kolegę (całowanie się jednak to wykluczało- on to zaczął). kiedy zerwał, zrozumiałam co straciłam. teraz za nim bardzo tęsknię i okropnie go brakuje... ;/ jestem dziwnym człowiekiem, lubię być olewana przez faceta. :D tzn. kiedy widziałam, że za mną lata, miałam to gdzieś. stopniowo zaczynało się robić coraz lepiej i nagle skończyło się. tymczasem cierpię jak głupia, a kiedy odzywa się, jestem niemal w 7 niebie. ^^
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum