Czy ćwiczycie na lekcjach w-f w szkole?
Jeśli nie, to czy dlatego, że nie możecie, czy może Wam się nie chce?
Czy uważacie, że w-f w szkołach jest potrzebny?
Co najczęściej robicie na tych lekcjach?
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Ćwiczę na lekcjach w-f chociaż nie widzę w tym czasami sensu. Większość osób u mnie w grupie ma zwolnienia lekarskie z czego większy odsetek posiada je z braku chęci do ćwiczenia, a nie z przyczyn zdrowotnych. Poza tym w mojej szkole warunki są jakie są i nie zawsze mam ochotę się przebierać w dres i cokolwiek robić. Latem za to bardzo lubię grać na boisku, biegać i robić wszystko co się da poza budynkiem szkoły na zajęciach w-f.
_________________ "Proszę nie mów muszę odejść, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet jeśli to co było już nie wróci,
nawet jeśli dziś już nic to nic nie znaczy."
Pewnie, że ćwiczę na wychowaniu fizycznym. Miałam pewien okres w moim życiu, że miałam stałe zwolnienie. Ale to było w gimnazjum... wtedy miałam problemy z sercem. Pamiętam, że wtedy bardzo brakowało mi ruchu... czułam się taka... hmm... zastygnięta ^^ Na szczęście problemy z sercem przeszły i mogę nadal ćwiczyć :) Co najczęściej robimy na lekcjach wf? Rozciągamy się- coś co ja osobiście uwielbiam :) mogłabym się całymi dniami rozciągać :) Czasami gramy w siatkówkę (kolejna czynność, którą uwielbiam robić)... czasami też w koszykówkę pogramy (też lubię, ale zawsze mi się przy tym paznokcie połamią i przez tydzień, jak nie dwa, chodzą z pozawijanymi palcami ^^)... no i piłka nożna... nie lubię tego
_________________ <3
... Kocham Cię już wiem
Jedno słowo, cichy szept
Kocham Cię już wiem
Jedno słowo a tyle mieści się ...
Uwielbiam rywalizować i nie wyobrażam sobie lekcji w-f bez gier zespołowych. Niestety moja szkoła nie ma niezbędnego wyposażenia i jestem tym faktem niepocieszona, szczególnie teraz, kiedy jest zimno na zewnątrz.
_________________ "Proszę nie mów muszę odejść, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet jeśli to co było już nie wróci,
nawet jeśli dziś już nic to nic nie znaczy."
Czy ćwiczycie na lekcjach w-f w szkole?
Tak
Jeśli nie, to czy dlatego, że nie możecie, czy może Wam się nie chce?
-
Czy uważacie, że w-f w szkołach jest potrzebny?
Oczywiście że tak. Chyba po to są te zajęcia aby mieć kondycję i nabrać trochę zręczności, bo dzisiejsze dzieciaki potrafią całe dnie przesiedzieć przed telewizorem i komputerem z paczką czipsów w rękach i gdyby nie te zajęcia to w ogóle nie miałyby ruchu co spowodowałoby że wyrosło by z nich pokolenie kalek które nie potrafiłoby nawet złapać rzuconej im piłki.
Co najczęściej robicie na tych lekcjach?
_________________ Strach przed życiem
Wzbudza niepokój
Bunt wisi w powietrzu
Śmierć będzie miała co robić
Lustra wytrzeszczą oczy
Zabić to jedyne przyjazne słowo
To jedyna niestety droga
Na odzyskanie wolności
Lubię ćwiczyć, chociaż chętniej robiłam to w poprzedniej szkole. Wf był moim ulubionym przedmiotem.
Teraz ćwiczę chyba tylko z takiego powodu, że moja wychowawczyni jest wuefistką.
Nie widzę nic fajnego w tym, że zamiast skupiać się na ćwiczeniach lub grze, każdy martwi się o swoją głowę, żeby nie dostać piłką w łeb. A dlaczego? Bo na jednej sali gimnastycznej są zawsze minimum cztery klasy.
Ostatnio cały czas gramy w siatkę, co mi się strasznie nie podoba, bo przez całe gimnazjum graliśmy w kosza.
Często jest jeszcze gimnastyka, badminton, siłownia i aerobik ;)
Podsumowując, zajęcia wychowania fizycznego są bardzo potrzebne, ale jeżeli są zapewnione warunki, żeby można było spokojnie na nich ćwiczyć, nie obawiając się o swoje zdrowie.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
jest, i to bardzo. Lekcja na której można się wyrzyć. odpocząć, męcząc sie fizycznie^^ Według mnie jest za mało tych lekcji. O ile w gimnazjum mielismy 4, to bylo dobrze. Ale teraz mam tylko 3, w tym 2 przepadają na basen, więc na sali mamy 1 w-f w tygodniu. I nie ma się kiedy poruszać, zostają korytarze szkolne, a potem sie dziwią nauczyciele ze z grzecznych uczniow wychodzą takie diabełki
BlackSmile napisał/a:
Co najczęściej robicie na tych lekcjach?
koszykówka-.- niestety. W gimnazjum gralismy ciagle w siatke i w siatke i wszyscy to uwielbiali a kosza nie znosili, w kosza gralismy moze raz na polrocze zeby nie bylo ze ciagle to samo i było super. No i oczywiście te wszystkie rzeczy na ocene jak: biegi (na 100, na 1000, na 800), pchniecie kulą, skoki w dal wzwyż itp, czyli standard...
Teraz jest jedna wielka tragedia. Połowa dziewczyn zawsze nie ćwiczy, czego nigdy wczesniej nie spotkałam... maja zwolnienie lekarskie a nic im nie jest, i to jest wg mnie zalosne... a te co ćwiczą chca ciągle grac w kosza:/ a jka juz wybłagam siatkę to to jest tak, że stoimy na boisku i jka pilka przeleci to punkt, jak nie, to brak punktu, i taka gra...
Nie ma to jak w-f w gimnazjum...
_________________ To nie my przychodzimy na świat, lecz świat przychodzi do nas. Urodzić się, znaczy tyle, co dostać cały świat w prezencie
Ćwiczę praktycznie zawsze.
Dla mnie to lekcja jak każda inna, tyle że nie ma prac domowych
Najczęściej gramy w siatę i kosza, rzadziej w ręczną. W nożną w ogóle nie gramy, a szkoda.
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
My też niestety nie gramy. Unihokeja też mogłoby być więcej.
_________________ "Proszę nie mów muszę odejść, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet jeśli to co było już nie wróci,
nawet jeśli dziś już nic to nic nie znaczy."
Nie. Licze, podliczam wszystko, frekwencje itd. Przynajmniej mi się nie nudzi.
Rozumiem. Mi by to nie sprawiało żadnej przyjemności, a wręcz przeciwnie, ale z tego co pamiętam to Ty lubisz cyferki
Jeśli chodzi o pytanie "Czy uważacie, że w-f w szkołach jest potrzebny? " to moja odpowiedź brzmi tak, ale tylko wtedy gdy jest traktowany serio. Wielu "mądrych" ludzi twierdzi, że ten przedmiot jest spychany na dalszy plan i obwinia uczniów, ale jak ma być inaczej skoro samemu nauczycielowi często nie chce się prowadzić lekcji, albo na odczepnego daje uczniom piłkę i uważa, że wszystko jest ok.
_________________ "Proszę nie mów muszę odejść, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet jeśli to co było już nie wróci,
nawet jeśli dziś już nic to nic nie znaczy."
Teraz jest jedna wielka tragedia. Połowa dziewczyn zawsze nie ćwiczy, czego nigdy wczesniej nie spotkałam... maja zwolnienie lekarskie a nic im nie jest, i to jest wg mnie zalosne... a te co ćwiczą chca ciągle grac w kosza:/ a jka juz wybłagam siatkę to to jest tak, że stoimy na boisku i jka pilka przeleci to punkt, jak nie, to brak punktu, i taka gra...
Nie ma to jak w-f w gimnazjum...
Ja tak miałam w gimnazjum. Teraz jest zupełnie na odwrót.
Wszyscy ćwiczą. Cały czas grają [powtarzam grają, a nie tylko odbijają] w siatkę. A kosz mój ukochany był może ce dwa razy.
Bramka napisał/a:
No i oczywiście te wszystkie rzeczy na ocene jak: biegi (na 100, na 1000, na 800), pchniecie kulą, skoki w dal wzwyż itp, czyli standard...
Standard? Zależy jaka szkoła ;)
WifeOfDevil napisał/a:
tyle że nie ma prac domowych
Haha xD Ja nawet sprawdzian teoretyczny, pisemny miałam...
pola napisał/a:
ale jak ma być inaczej skoro samemu nauczycielowi często nie chce się prowadzić lekcji, albo na odczepnego daje uczniom piłkę i uważa, że wszystko jest ok.
Dokładnie. Miałam wf z młodą, pierwszy rok pracującą w szkole wfistką, a strasznie nas olewała. Nawet nie zwracała uwagi na to, czy ktoś się przebrał czy nie. Zdziwiłam się jej podejściem do pracy i uczniów...
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Ja nawet sprawdzian teoretyczny, pisemny miałam...
BlackSmile napisał/a:
Standard? Zależy jaka szkoła ;)
Ej, byłam pewna, ze tak jest wszedzie. U nas nie było zadnych sprawdzianow z teorii (no bez przesady;)). Właśnie te standardy to były sprawdziany, na ocene, co roku, czasem nawet kilka razy;)
I zgadzam się, ze to wiele zależy od nauczyciela. W gimnazjum mielismy świetną nauczycielke, której sie naprawdę chciało. Wszyscy zawsze tylko czekali na w-f, nie bylo w klasie ani jednej osoby któraby go nie lubiła. Jak nauczyciel jest zaangażowany i nie pozwoli sobie na siedzenie połowy klasy na ławce to uczniowie również się angażują i w-f jest naprawde super.
BlackSmile napisał/a:
grają
moje gimnazjum;)
BlackSmile napisał/a:
tylko odbijają
hah xD w liceum nawet nei odbijają... tylko serwują, jak przeleci pilka to jest punkt, jak nie to nei ma....
_________________ To nie my przychodzimy na świat, lecz świat przychodzi do nas. Urodzić się, znaczy tyle, co dostać cały świat w prezencie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum