Niestety wycieczki klasowe u nas są rzadkością ;( raz w roku tylko gdzieś jedziemy :P Bo trudno nas upilnować xD a wychowawca powiedział tak "ja za was alimentów nie będę płacił "lol... pewnie ze lubie takie wypady, zawszę są jakieś beki i ogólnie fajnie nigdy się się nie nudzi
_________________ Jestem idiotą że to co mam przy sobie najpiękniejsze trace coraz bardziej odsówa ona sie...
Często nie, ale zdarza się. Zazwyczaj nie chce mi się na te wycieczki jeździć (wynik lenistwa i ogólnego złego samopoczucia które miewam często). Ale, Buka no i tak jeździ;) i fajnie jest bo mam fajną i wesołą klasę, wcześniej też taką miałam, więc sama przyjemność;D
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Rzadko jeździmy (dzięki naszemu wychowawcy ), ale jak już to zazwyczaj jeżdżę.
Czy lubię? A kto nie lubi dnia wolnego od szkoły? :D
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
A moja klasa rzadko dostawała pozwolenia na wycieczki.
Inni jeździli na 3 dniowe, a my zawsze tylko uczyć się i uczyć.
Może w tym roku, w nowej szkole będzie lepiej ;)
Jak już się jakaś wycieczka zdarzy, to żadnej nie opuszczę :P
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
U nas rzadko zdarzają sie kilkudniowe wycieczki. Problem z zebraniem osób itd. Chociaz mam nadzieje ze w tym roku pojedziemy gdzies :))
A cz lubie? Pewnie. Lepsze to niz siedzenie w szkole, a poza tym cos sie zwiedzi, zobaczy itd ;))
_________________ W życiu nie ma prób, od razu zaczyna się przedstawienie. ;)
Ja od pierwszej klasy podstawówki jeździłam na tzw. "zielone szkoły" (zwykle ok. 6-cio dniowe), które bardzo dobrze wspominam, zawsze mieliśmy z tego dużą radochę. W liceum zielonych szkół nie było, za to były dwu-, trzydniowe wycieczki (tu najmilej wspominam Lwów).
Hm, a teraz, na studiach, jeździmy głównie w góry, na murawy kserotermiczne itp., generalnie w różne dziwne miejsca, gdzie mamy "zajęcia terenowe", zazwyczaj to takie jednodniówki, albo seria wyjazdów codziennie (ale z powrotem do domu na noc). Jeżeli na dłużej -- zapewniają nam noclegi w stacjach badawczych itp. To wszystko jest za darmo, jest bardzo fajnie (bo ja się pasjonuję tym, co robię, a wiadomo -- wtedy łatwiej), ale oczywiście nie jeździmy tam wypocząć, tylko zrobić coś konkretnego, odpoczywamy tylko w przerwach. I oczywiście to jest obowiązkowe, nie ma "nie chce mi się".
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
no u mnie klasowcyh jest mało tylko wyjścia do kina targii coś a ze skzoły to dużo Paryż Londyn Austria w tym roku no i Włochy i niby do Australii miało być ale za duzo kasy za mo chętnych byłam na wielu wycieczkach i było super bo prawie stała ekipa i w ogóle git xd
_________________ It's true that I dream less often
I'm not ashamed
Of that long December
The goodness bound by Satan it has been torn
With this baby's precious brow ready for thorns
In your masterpiece beautiful
You speak the unspeakable through
I love you too
Wykorzystam Cię jak zlew,
Ty mnie zresztą też!
Przemek
Wiek: 18 Posty: 269 Wysłał 1 piw(a) Skąd: Luboń
9.19 Punktów
Wysłany: 2008-12-30, 12:27
W podstawówce jeździłem na wszystkie wycieczki. W gimnazjum teraz nie jeżdżę na żadne. Straciłem chęć na ujeżdżanie gdziekolwiek z moją klasą. W ten czas, kiedy moja klasa jedzie gdzieś na kilkudniową wycieczkę, ja sobie robię wolne od szkoły.
Ja zawsze na wycieczki jeżdżę, mam fajną klasę (i w podstawówce, i w gimnazjum, i teraz też ^^) i w czasie takich wyjazdów możemy się jeszcze bardziej, że tak powiem, zintegrować, pośmiać i w ogóle. ^^
Byłam niedawno na wycieczce klasowej w Warszawie - było genialnie, może trochę mało zwiedziliśmy, ale atmosfera była naprawdę świetna. Jedna z najlepszych dotychczasowych wycieczek! Równie miło wspominam też wyjazd z drugiej gimnazjum, byliśmy w Poznaniu i we Wrocławiu. Było co wspominać, ojjj, było... xD
teraz to juz mogę powiedzieć jeździłam ;P i lubiłam takie wypady bo ogólnie lubię podróżować ale udany wypad w 90% zależy od ekipy z która sie wybierasz tu akurat klasy:) jeśli sa zgrani ludzie to i wypad będzie fajny:) na takich wyjazdach tak naprawdę poznaje sie ludzi, bo takie relacje w szkolnej ławce to inna bajka:) jeśli ktoś ma możliwości przede wszystkim finansowe to zachęcam do takich wycieczek, może później będą ciężkie czasy i nie będzie okazji pozwiedzać..
_________________ ...żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum