Czy znacie, czytaliście kiedyś takie książki przy których aż się popłakaliście lub tylko łezki w oku wam się kręciły?
(jeśli takie znacie to podawajcie tytuły i mniej więcej przybliżajcie nam dlaczego się wzruszyliście lub zasmuciliście)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Jak czytałam Harry`ego Pottera V, VI i VII to płakałam, jak umierali Syriusz (mój ukochany bohater), Dumbeldore, Lupin z Tonks i Geeorge (chyba).
_________________ ,,Czasem udaje mi się napisać świetny tekst.. potem słyszę w głowie cudowną muzykę... Myślę sobie - o rany, to jest lepsze niż Led Zeppelin! Wracam do domu, puszczam płytę i uświadamiam sobie, cholera, to był Led Zeppelin..." - Axl Rose
Jak czytałam Harry`ego Pottera V, VI i VII to płakałam, jak umierali Syriusz (mój ukochany bohater), Dumbeldore, Lupin z Tonks i Geeorge (chyba).
Dokładnie tak samo miałam.
I w sumie tylko przy tych książkach i z powodu śmierci tych bohaterów.
ps. Moim ulubionym bohaterem, również był Syriusz (;
_________________ "Operacja wyrwania serca, przeprowadzona w normalnych warunkach jest całkowicie bezbolesna. Trwa od dwóch do trzech minut. Zostaje po tym blizna, zwana również świętym spokojem."
Ja płakałam, pamiętam, pod koniec Nędzników Wiktora Hugo (dobra książka swoją drogą). Wprawdzie byłam wtedy w piątej, albo szóstej klasie podstawówki, gdy sobie ją później odświeżyłam, to nie było takiego efektu.
A czasem mi niewiele do tych łez brakuje. Hm, z tego co pamiętam książka Oskar i pani Róża trochę mnie wzruszyła (mimo że zakończenie było oczekiwane). Tak samo Myszy i ludzie Steinbecka. I może kilka innych, ale trudno mi sobie przypomnieć tytuły.
Ładne były. Smutne książki na dłużej zapadają w pamięć.
_________________ Quidquid latine dictum sit, altum videtur
Ale poruszyła mnie już wymieniona przez lisette książka 'Oskar i pani Róża'. Nie tyle sama śmierć, co spojrzenie chłopczyka na życie, swoje zycie.
Jest jeszcze jedna książka, która wywarła na mnie duże wrażenie. To 'spóźnieni kochankowie' Williama Whartona. Pewnie dlatego, że spodziewałam się czegoś innego. Książka bardzo mile mnie zaskoczyła. Pokazuje ona miłość z innej strony, miłość związaną z poświęceniem. :)
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Płakałam. Mianowicie wczoraj. Skończyłam czytać "S@motność w sieci" i się pod sam koniec rozpłakałam.. i ten cytat "uważaj na siebie uważnie!"
Pierwszy raz mnie wzruszyła ksiązka.
_________________ W życiu nie ma prób, od razu zaczyna się przedstawienie. ;)
Ja też bardzo rzadko płaczę, kiedy czytam.
Ale ostatnio skończyłam cudowną książkę, i oczywiście musiałam zacząć płakać.
Chyba każdy kto to czytał, to płakał.
,,Emma i ja"
Jest to książka o dwóch małych siostrach mieszkających ze swoją matką i ojczymem.
Mają straszne dzieciństwo, ale zawsze mogę liczyć na siebie.
Razem uciekają itp.
Pokazany jest w naprawdę brutalny sposób jak je traktowano.
A zakończenie jest takie, że po prostu nikt by się takiego nie spodziewał.
:]
Ta książka zdobyła bardzo wiele nagród itp.
I naprawdę polecam :)
Zwłaszcza jak czytałam ostatnie zdanie to tak płakałam, ze w ogóle nie mogłam się opanować ^^
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum