Wysłany: 2008-05-26, 20:00 za co warto oddać życie?
No, właśnie?
Za co byście oddali życie?
Bylibyście w ogóle do tego zdolni? Poświęcić wszystko dla kogoś, dla czegoś?
Może w obronie zupełnie nie znanej nam osoby?
Albo dla bliskich?
Jak to jest z wami?
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
Za ojczyznę bym oddała życie bez zastanowienia:) Chociaż jest, jaka jest, to i tak warto:)
Za przyjaciół też bym oddała życie, gdybym wiedziała, że będzie im lepiej w życiu:)
Za rodzinę - nie wiem. Pewnie nie, nie mamy jakichś specjalnie ciepłych stosunków.
Co do nieznajomych, możliwe, nie jestem w stanie tego przewidzieć.
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
Ja nie. Widocznie nie jestem... (nie wiem jak sie to pisze :/ ) patryjotka? ehh..
Oddala bym napenwo zycie kiedyś z akogos kogo bardzo kochałam i kocham do tej pory (ale już niestety bez wzjamenosci). :/
Oddala bym zycie za mojego brata (bo wiecej rodzenstwa nie mam) i napewno za moich najwspanialszych na swiecie rodzicow.
_________________ ♥ Why do all good things come to an end? :((( ♥
Ostatnio zauważyłam, ze jestem egoistką. Gdy to przemyślałam, chyba nie byłabym w stanie oddać za kogoś życia.
Ale czy się poświęcić? Oddać wszystko w zamian- chyba tak. Oczywiście, jeśli ta osoba byłaby tego warta.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Ostatnio zauważyłam, ze jestem egoistką. Gdy to przemyślałam, chyba nie byłabym w stanie oddać za kogoś życia.
Ale czy się poświęcić? Oddać wszystko w zamian- chyba tak. Oczywiście, jeśli ta osoba byłaby tego warta.
to nie egoizm- bo zycie jest czyms bezcennym
i nawet od najwiekszego altruisty nie mozemy nie mamy wymagac aby oddal kogos zycie:) i nie powinno sie tego potepiac..ale pochwalac to ze ktos byl w stanie to zrobic
i nawet od najwiekszego altruisty nie mozemy nie mamy wymagac aby oddal kogos zycie:) i nie powinno sie tego potepiac..ale pochwalac to ze ktos byl w stanie to zrobic
Oj tak. I to tylko tak łatwo się mówi. Założę się, że większość wypowiadających się w tym temacie, w chwili zagrożenia, nie poświęciła by się.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Oj tak. I to tylko tak łatwo się mówi. Założę się, że większość wypowiadających się w tym temacie, w chwili zagrożenia, nie poświęciła by się.
A zakład, ze nie??
Gdyby oczywiście NIE daj Boże zdarzyła sie taka sytuacja, ze moj brat miał by wypadek i potzrebował np dawcy czegokolwiek.. nerki, SERCA, krwi.. to bez wachania bym mu to wszystko oddala. Za nim jestem w stanie wskoczyc w ogien!.
_________________ ♥ Why do all good things come to an end? :((( ♥
Gdyby oczywiście NIE daj Boże zdarzyła sie taka sytuacja, ze moj brat miał by wypadek i potzrebował np dawcy czegokolwiek.. nerki, SERCA, krwi.. to bez wachania bym mu to wszystko oddala. Za nim jestem w stanie wskoczyc w ogien!.
trdno abys w takim wypadku dala serce- bo zaden lekarz by ci nie odebral zycie ;)
gdyz to nie etyczna w kazdym calu:)
ja wiem ze bym oddala- i wiem to bo kiedys sie nad tym zastanawialam i otrzymywalam rozne odpowiedzi ale mialam taka skrajna sytuacje i sama siebie zadziwilam oraz swoje reakcje i zachowanie w tamtej chwili bylo dla mnie wielkim zaskoczeniem
Oddać życie? Nie wiem, nie zastanawiałam się. Na dzień dzisiejszy chyba bym się na takie coś nie zdecydowała, nawet dla osób, które kocham. Wiem, wiem, egoistka... ;P
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Wysłany: 2008-06-28, 20:51 Re: za co warto oddać życie?
dupa na kołach. napisał/a:
No, właśnie?
Za co byście oddali życie?
Bylibyście w ogóle do tego zdolni? Poświęcić wszystko dla kogoś, dla czegoś?
Może w obronie zupełnie nie znanej nam osoby?
Albo dla bliskich?
Jak to jest z wami?
za rodzine ( równiez za swojego psa).
jesli chodzi o nieznane osoby, nie potrafie tego przewidziec i powiedziec teraz czy byłabym w stanie poswiecic zycie za obcą osobę, jednakże gdybym zauwazyła ze np jakieś dziecko czy pies znajduje sie w niebezpieczenstwie to myśle że bym wkroczyła, a wtedy juz niewiadomo czy udało by mi sie przezyć.. ( odpukać! ;) )
hmm w każdym bądź razie to są moje takie odczucia na dzien dzisiejszy. Mam nadzieje ze nigdy nie bede w takiej sytuacji.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum