Często widze właśnie takich ludzi. Albo to jest jakiś mężczyzna albo matka z dzieckiem. Najczęściej są osoby poza Polski, bynajmniej w moim mieście tak jest. Zamiast dać im pieniądze wole kupić jakieś jedzenie i podarować im to. Wtedy mam pewność, że moje pieniądze poszły w dobrym celu na potrzebujących, a nie na jakiś alkohol, papierosy czy narkotyki. Spotyka się przypadki gdzie żebrak proszac o pieniądze wydał je właśnie w taki sposób.
Moje zdanie na temat żebraków? Współczuje takim ludziom, którzy znależli się w takiej sytuacji przez życie. Tak jak każdy bym nie chciała byc na ich miejscu.
Niestety w dzisiejszych czasach duza czesc zebrajacych jest oszustami. Zbieraja pieniadze dla swoich 'przelozonych'. Niedalej jak ze 3 miesiace temu do moich drzwi zapukala matka z chlopcem. Prosila o pieniadze na jedzenie, poniewaz glodni chodza. No to ja proponuje kilka konserw, chleb etc. Ale kobieta ta wyraznie odrzucila moja propozycje i nadal prosi o pieniadze. Powiedzialem, ze pieniedzy jej nie dam, jak sa glodni to jedzenie oczywiscie podaruje. Odwrócila sie i poszla dalej... Niestety takie mamy teraz czasy, ze ludzie zeruja na czlowieczenstwie...
Bedac ostatnio w Krakowie w okolicy AGH jakies 30m przede mna zobaczylem mloda kobiete zebrajaca na chodniku. Jak zrobilem kilka kroków uslyszalem podniesiony glos mezczyzny okolo 45... 50 lat skierowany do niej: "Wstydzila bys sie, mloda jestes jeszcze...". Pan ów mówil z wyraznym oburzeniem jak ja mijal...
_________________ Wielki zegar z krzywą tarczą, oglądają psy i tańczą w rytm melodii tam zza ściany, którą grał już kiedyś ktoś...
DerAmg, ja rozumiem tego pana. Większość tych żebraków jest zdolna do pracy, tylko najzwyczajnie w świecie im się nie chce. Jeszcze wykorzystują do tego celu małe dzieci, albo... zwierzęta. W Zakopanem na Krupówkach jest taki pies, który leży już od kilku lat w tym samym miejscu i ma napisane na tabliczce `Zbieram na kiełbaskę`, a pewnie jego właściciel wyda to na alkohol... Nie wierzę takim ludziom, dlatego im nie daje pieniędzy.
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Żebracy, to zwykłe gnidy, co to manewry psychologiczne stosują. Biorą ludzi na wrażliwość, specjalnie robiąc ostrą, bardzo ostrą dietę (żeby się wychudzić i wyglądać gorzej), robią smutne miny i szklane oczy, ubierają się w stare ubrania dziadków (no, biedniej czasem się wygląda 8) ), i takie tam. A wszystko dla paru złotych dziennie.
Prawda, czasem mogą się znaleźć prawdziwi ludzie w potrzebie, ale takimi zajmują się specjalne fundacje, którym bynajmniej można bardziej zaufać - i te kilka złotych przekazać.
Przez tych takich sztucznych ludzi w "potrzebie" (darmowego zarobku...co to jest, poniżyć się w jednym miejscu, potem pójść do innego, a następnie znowu wrócić na pierwsze, bo ludzie o żebraku już zapomnieli - a bo tylu ich było...) coraz mniej osób chce pomagać. I oni na prawdę przesadzają...
Raz było, niedziela, sporo ludzi przyszło, a bo jakiś zespół miał wystąpić. To, choroba, pod koniec mszy przyszła taka baba z wózkiem i dzieckiem w środku, wraz z karteczką i kilkoma zdaniami na niej wypisanymi. Stanęła na środku chodnika i tak stała, prosząc prawie każdego o pomoc. Pod koniec mszy! Się wnerwiłem, przyznam. Mało co mnie potrafi wnerwić, ale takie chamstwo to już przesada o.o Jak już chcą żebrać, to cały czas, a nie kiedy ludzie będą z kościoła wychodzić >_<
_________________ Kto nie chce kiedy może, ten nie będzie mógł kiedy będzie chciał.
Tchórz nie zazna życia,
Bohater nie zazna śmierci...
Wg mnie, jak już ktoś napisał wcześniej o wiele lepiej kupić coś i dać dla pewności, że nie idzie to na marne dla naciągaczy.
Mayos napisał/a:
Żebracy, to zwykłe gnidy
To bym nazwała przegięciem.
Fakt, są ludzie, którzy naciągają innych w sposób bezwzględny, ale przesadziłeś z tym uogólnieniem.
Sama nawet pamiętam taką sytuację z dzieciństwa, kiedy chodziła kobieta po domach i przyszła do nas i prosi o pieniądze. Wtedy moja babcia, która akurat wróciła z zakupów chciała jej dać coś do jedzenia ( nie pamiętam, czy to chodziło o chleb, czy o coś innego ) wtedy ta kobieta obrzuciła ją obraźliwym spojrzeniem, powiedziała, że chleba to ona nie chce i żeby dała jej pieniądze.
Ale mimo tego obrażanie żebrzących nie jest ani trochę w porządku. ;]
Dobrze, dobrze, przesadziłem - "ale" chodziło mi raczej tylko o tych oszustów O tych, którzy to robią z lenistwa, i są nazwani (w pewnym sensie w końcu dość obraźliwie brzmiącym określeniem) żebrakami. Bo chyba tych potrzebujących się żebrakami nie nazywa? o.o Po prostu potrzebujący, i tyle
Nie wiem, czy to odpowiednie domysły były, ale zawsze zdawało mi się, że żebranie, to nadmierne proszenie o pomoc - czyli określenie pasujące jedynie do tych zwykle oszukujących. Więc, mówiąc "żebracy", chodziło mi samemu - jak już powiedziałem - tylko o tych, którzy gnidami są
_________________ Kto nie chce kiedy może, ten nie będzie mógł kiedy będzie chciał.
Tchórz nie zazna życia,
Bohater nie zazna śmierci...
Okazuje sie, ze zebranie moze byc niezlym zródlem dochodów. Ktos gdzies kiedys pisal o kwotach jakie zebracy moga uzyskac w ciagu dnia, niestety nie pamietam dokladnie, ale jest to dosc duzo.
Niewielu jest ludzi faktycznie potrzebujacych pomocy, cala masa to przebierancy.
_________________ Wielki zegar z krzywą tarczą, oglądają psy i tańczą w rytm melodii tam zza ściany, którą grał już kiedyś ktoś...
Dobra jako iż kiedyś dawałam pieniązki bo mi żał było tak teraz tego nie robie:)
Dlaczego? bo doskonale wiem że każda legalna osoba która mieszka w polsce dostaje niezła pomoc socjalną która pomaga na przezycie jest to pomoc rejestrowana itp itd:)
Biedni tez mają prawo do mieszkań które ma obowiązek zagwarantowac im państwo:)
Dlatego skoro płace podatki na to aby biedni mieli tą pomoć. To niech się tak zgłoszą i dostaną a panie zwerfikują czy spełniają faktyyczne warunki:) A tak naprawde nie kim jest ta osoba na ulicy:) może ma więcej kasy ode mnie:P albo wydaje wszystko na alkohol papierosy i inne rozrywki :)
Nic nie robię, gdy przechodzę obok żebraka. Nie dałam im nigdy pieniędzy, w niczym nie pomogłam. Nie jestem aż taka miła :)
Żebrać sobie mogą, siedzieć/klęczeć/leżeć na chodniku/przed kościołem/ na rynku im nikt nie zabroni. Ale szlag mnie trafia, jak widzę, żebrzące dziecko. Zimno, trzęsę się z zimna chociaż mam kurtkę, a tu takie dziecko w samym sweterku chodzi od człowieka do człowieka i mówi 'daj pieniążek' a matka siedzi obok z drugim dzieckiem na rękach. Noe bez przesady, takim czymś pozbawia dziecko jakiejkolwiek godności. Rośnie w przekonaniu, że nie robiąc nić można zarabiać pieniądze. To rodzice powinni stawać na głowie, by zarobić jakieś pieniądze, a nie wykorzystywać do tego dzieci.
BlackSmile napisał/a:
Zakopanem na Krupówkach jest taki pies, który leży już od kilku lat w tym samym miejscu i ma napisane na tabliczce `Zbieram na kiełbaskę`, a pewnie jego właściciel wyda to na alkohol..
haah ^^ też to widziałam. I kilka miłych chłopów poczęstowała psa kawałkiem pizzy ;p
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Dzisiaj poszłam kupić kartę do telefonu. I jak koleś mi wydał resztę to podeszła do mnie jakaś kobieta i zaczęła do mnie nawijać żebym jej trochę kasy dała. Powiedziałam tylko "a mi kto da?" no i dodałam że ona jest w takim wieku że może sobie w inny sposób zarobić, a ja nie zarabiam:) popatrzyła się krzywo i odeszła.
Nie daję kasy żebrkom. Raz dałam i koleś od razu poszedł kupić fajki do kiosku (a miało to być jedzenie).
Poza tym często było tak że jak ktoś do mojej mamy podchodził i prosił o pieniądze na chleb i moja mama mówiła że zaraz kupi i mu da, to żebrak machnął ręką i poszedł dalej.
Może rzeczywiście zdarzyć się ktoś kto rzeczywiście tej kasy na "szczytny" cel potrzebuje, ale jest zbyt wiele oszustów.
I nie rozumiem ludzi, dorosłych ludzi mających dwie ręce i dwie nogi, którzy zamiast znaleźć sobie pracę poniżają siebie w taki sposób.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Kiedyś dawałam pieniądze żebrakom. Teraz raczej tego nie robię. Popieram zdanie większości, że lepiej jest dać im coś do jedzenia zamiast kasy. Jedzenie jak najbardziej.
Przemek
Wiek: 17 Posty: 276 Wysłał 1 piw(a) Skąd: Luboń
9.19 Punktów
Wysłany: 2010-05-20, 22:16
Żebrakami jesteście wy wszyscy z Buką na czele! xD
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum