żeby wziąść ślub nie trzeba być katolikiem. istnieje coś takiego jak ślub cywilny :P
No tak, ale rozważałyśmy kwestię ślubu kościelnego
_________________ "Proszę nie mów muszę odejść, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet jeśli to co było już nie wróci,
nawet jeśli dziś już nic to nic nie znaczy."
Ale nie wiem po co wy (niektóre osoby nie wierzące) martwicie się o ślub kościelny skoro wam taki nie potrzebny:P
Ja się nie martwię xD
_________________ "Proszę nie mów muszę odejść, tyle jeszcze na nas czeka.
Nawet jeśli to co było już nie wróci,
nawet jeśli dziś już nic to nic nie znaczy."
Ale nie wiem po co wy (niektóre osoby nie wierzące) martwicie się o ślub kościelny skoro wam taki nie potrzebny:P
Ja nie jestem jakąś tam zagorzałą katoliczką, ale ślub kościelny pewnie wezmę.
Ale oczywiście nie na samym początku znajomości z facetem. Trzeba wcześniej trochę z nim pomieszkać, żeby wiedzieć co i jak i się nie rozczarować ;P
_________________ `Żyj tak, aby Twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz...`
Jesteśmy stworzeni z dwóch kontrastujących idei: miłości i strachu. Wybierz jedno z nich i żyj.
Axl Rose
Dobrze napisałam. Może nie sprecyzowałam tego, ale mówiąc kolokwialnie to ateista nie obchodzi kościoła. Osoba wierząca musi się zobowiązać, że przekaże swoją wiarę dzieciom bez względu na poglądy współmałżonka.
Myślę, że od osoby wierzącej nie trzeba wymagać tego, żeby uczyła dzieci w wierze. Przypominam, że jeśli ktoś bierze ślub kościelny to dlatego, że on jest sakramentem, czyli osoba musi być mocno wierząca. To ateista musi wyrazić zgodę na uczenie dzieci w wierze katolickiej, ponieważ to on może się temu sprzeciwiać.
Rozumiem starsze osoby, które uważają, że życie na dłuższą metę na kocią łapę jest niestosowne. Chodzi mi tu tylko o katolików, ale ktoś powiedział, że wszystko teraz idzie do przodu. Religia jest religią i nikt nie każe nam w to wierzyć. Jednak jeśli się jest katolikiem to trzeba się nad tym zastanowić a nie mówić "wszystko idzie do przodu".
To ateista musi wyrazić zgodę na uczenie dzieci w wierze katolickiej, ponieważ to on może się temu sprzeciwiać.
"Z ks. dr. Janem Glapiakiem, przewodniczącym Referatu Prawnego, Dyscypliny Sakramentów i Sakramentaliów Kurii Metropolitalnej w Poznaniu, rozmawia Hubert Kubica
W jaki sposób osoby pragnące zawrzeć małżeństwo mieszane przygotowują się do ślubu?
– Tak jak każda para katolicka, uczestniczą w naukach przedmałżeńskich i odwiedzają poradnię życia rodzinnego. Trzy miesiące przed zawarciem małżeństwa spisują u swojego proboszcza protokół przedmałżeński. Następnie proboszcz przedstawia sprawę w kurii biskupiej, prosząc o pozwolenie na pobłogosławienie małżeństwa mieszanego. Wśród przedstawionych w kurii dokumentów najważniejsze w tego rodzaju sprawie są oświadczenia stron. Strona katolicka zobowiązuje się do tego, że zrobi wszystko, aby w tym zawieranym związku nie utracić swojej wiary i wychować dzieci po katolicku..."
źródło. onet.pl/wiadomości (kiosk)
Nie chciało mi się szukać w KKK, ale chyba to mówi samo za siebie. Dodatkowo z tego co wiem, to ateista musi jeszcze podpisać oświadczenie, że nie będzie przeszkadzał osobie wierzącej w jej dążeniach.
BlackSmile, nie jest najlepsza :P ale się nie myli
Podczas przysięgi małżeńskiej kapłan zadaje pytanie :
"Czy chcecie z miłością przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym was Bóg obdarzy?"
no i par musi odpowiedzieć "chcemy" :)
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum