jestem pewna, że przed ślubem chcę zamieszkać z partnerem. W inny sposób nigdy lepiej go nie poznam. Lepiej stwierdzić, czy dam rade z nim wytrzymać całe życie przed, niż po ślubie. Bo skąd mogę wiedzieć, czy to nie jest psychopata? a będąc z nim całą dobę poznam go.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Owszem, może mieszkanie razem przed ślubem jest dobre, bo można poznać drugą osobę dogłębniej, poznać jego nawyki i w ogóle, przyzwyczaić się do jego stylu życia, ale nie na dłuższą metę. Jeśli decyduje się na ślub, to mogę z wybrankiem trochę pomieszkać, ale w sumie i tak jestem za tym, żeby mieszkać osobno, tylko spędzać ze sobą dużo czasu i spać ze sobą. Wtedy też można poznać partnera;)
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
Na poczatku owszem fajna sprawa, ale nie na dłuższą mete. Tak jak Aniołek napisała - najlepiej poznac taka osobe mieszkajac z nia...
oczywiście nie przez całe życie. Do momentu, kiedy stwierdzę, ze właśnie z tą osobą mam zamiar spędzić resztę życia.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
sam konkubinat grzechem nie jest- mozna z kims mieszkasc Kosciol teo nie zabrania ale nie mozna z ta osoba podejmowac stosunkow seksualnym- bo samo wspolzycie poza lozem malzenskim jest grzechem
sam konkubinat grzechem nie jest- mozna z kims mieszkasc Kosciol teo nie zabrania ale nie mozna z ta osoba podejmowac stosunkow seksualnym- bo samo wspolzycie poza lozem malzenskim jest grzechem
ostatnio na religii się dowiedziałam, że to też jest grzechem. A wiecie dlaczego? Otóż poprzez mieszkanie z inną osobą, bez względu na to, czy są razem czy nie, możemy zgorszyć innych swoim zachowaniem. A to podobno jest grzechem ;p Głupota, no cóż.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Wiecie co? Teraz wszyscy na to patrzą, że to jest głupota, tamto głupota. A tak naprawdę, to my idziemy do przodu, to ludzie się zmieniają, a nie religia, bo ona zawsze zostaje taka sama. Kiedyś ludziom to nie przeszkadzało, nawet to akceptowali i się do tego stosowali. Teraz religia jest drugorzędną sprawą, nikt się z nią nie liczy:) I dlatego tak wszystko nam przeszkadza - z własnej wygody:)
Ja wiem, że mieszkanie z mężczyzną jest grzechem. Ale nie sądzę, bym grzeszyła, gdybym na studiach mieszkała ze współlokatorem w jednym mieszkaniu. Powiedzmy, z przyjacielem, nie z facetem:)
_________________ Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie...
ostatnio na religii się dowiedziałam, że to też jest grzechem. A wiecie dlaczego? Otóż poprzez mieszkanie z inną osobą, bez względu na to, czy są razem czy nie, możemy zgorszyć innych swoim zachowaniem. A to podobno jest grzechem ;p Głupota, no cóż.
ja rozmawialam o tym z moim ksiedzem:)
i to nie jest grzech-- bo on mowil ze moga ze sobia np mieszkac para przyjaciol..i co to ma byc zgorszenie? nie;)
czytalam kiedys ze sa tzn biale malzenstwa czyli np nie maja slubu koscielnego (bo zazwyczaj sa to rozwodnicy) i zyja ze soba - mieszkaja ale nie wspolzycja i bez niczego moga przyjac komunie stwieta oraz dostac rozgrzeszenie przy spowiedzy;)
Wiecie co? Teraz wszyscy na to patrzą, że to jest głupota, tamto głupota. A tak naprawdę, to my idziemy do przodu, to ludzie się zmieniają, a nie religia, bo ona zawsze zostaje taka sama. Kiedyś ludziom to nie przeszkadzało, nawet to akceptowali i się do tego stosowali. Teraz religia jest drugorzędną sprawą, nikt się z nią nie liczy:) I dlatego tak wszystko nam przeszkadza - z własnej wygody:)
Tak. Kościół jest konserwatywny i to się raczej nie zmieni.
buziak napisał/a:
ja rozmawialam o tym z moim ksiedzem:)
i to nie jest grzech-- bo on mowil ze moga ze sobia np mieszkac para przyjaciol..i co to ma byc zgorszenie? nie;)
czytalam kiedys ze sa tzn biale malzenstwa czyli np nie maja slubu koscielnego (bo zazwyczaj sa to rozwodnicy) i zyja ze soba - mieszkaja ale nie wspolzycja i bez niczego moga przyjac komunie stwieta oraz dostac rozgrzeszenie przy spowiedzy;)
możliwe. Ja tam katechetą nie jestem. Napisałam, to co usłyszałam. A zresztą, ta moja babka nieco dziwna jest.
_________________ „Kiedy idę, to idę, i tyle. (…)Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.”
Tak. Kościół jest konserwatywny i to się raczej nie zmieni.
cały urok Kościoła tkwi m.in w tym że nagminnie i za wszelką cene nie dąży do nowoczesności:)
jak to robia terazniejsi ludzie;)
to w pewnym sensie urok ale może byc tez dla niektorym ograniczeniem;)
Nie mam nic przeciwko ludziom, którzy żyją na kocią łapę - i mi pewnie też by to jakoś specjalnie nie przeszkadzało. W końcu jeśli kogoś kocham i ktoś kocha mnie to nie potrzebuję na to papierka.
Chociaż wiadomo,że ów papierek ułatwia pewne formalności.
tak jak większość wypowiadających się, sądzę że dobrze jest najpierw pomieszkać trochę z wybrnkiem, żeby po ślubie niczego nie żałować, bo nagle dowiemy się o dziwnych nawykach partnera o których pojęcia nie mieliśmy.
To jest dobre, ale nie przez całe życie. Jakby nie było to taka para żyjąca na kocią łapę rodziny tak raczej nie tworzy, można by nawet rzec że to dwoje obcych ludzi.
_________________ ...czasem trzeba zamilknąć,
żeby zostać wysłuchanym ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum